Ostatnio bardzo często jem makaron z sosem pomidorowym, ponieważ jest to danie, którego przygotowanie nie zajmuje dużo czasu. Tym razem jednak urozmaiciłam je, tworząc tagliatelle z cukinii. Dzięki temu danie  nabrało nowego wyglądu, a dodatkowo stało się bezglutenowe :)

Tworząc to danie inspirowałam się raw food, które to miałam okazję posmakować w praskiej restauracji. I chociaż nic tutaj nie jest surowe, to z pewnością nacieszy oko i żołądek :)

tagliatelle z sosem pomidorowym

Tagliatelle z cukinii z sosem pomidorowym

Składniki (na dwie osoby)

  • duży pomidor
  • 2 cukinie
  • 3 małe marchewki
  • natka pietruszki
  • 3 łyżki przecieru pomidorowego
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • gałąź selera naciowego
  • przyprawy: sól, pieprz, bazylia, oregano, słodka papryka, czosnek granulowany
  • łyżka sosu sojowego
  • mała papryczka chilli (bez pestek)
  • łyżka mąki
  • łyżka margaryny (lub masła - może być roślinne)
  • łyżka oleju rzepakowego
  • szklanka wody
  • płatki drożdżowe (opcjonalnie) *ja niestety nie użyłam, gdyż nie mam jeszcze zrobionych zapasów :(



tagliatelle z cukinii

 Przygotowanie

  1. Obieramy cebulę i kroimy w kostkę. Rozgrzewamy olej w rondelku, po czym podsmażamy w nim cebulę. Obieramy marchew i kroimy w kostkę. Myjemy seler naciowy, przekrajamy wzdłóż i kroimy w kostkę. Obieramy czosnek i przeciskamy przez praskę (lub szatkujemy). Podobnie postępujemy z papryczką chilli, pozbywając się nasion wewnątrz (uwaga, nie trzeć oczu!) Całość dodajemy do cebuli i podsmażamy do miękkości.
  2. Na patelni rozpuszczamy masło. Pomidora myjemy pod gorącą wodą i kroimy w kostkę. Podsmażamy na patelni i dodajemy łyżkę mąki. Mieszamy dokładnie, przyprawiamy czosnkiem granulowanym i dodajemy do warzyw w rondelku.
  3. Do rondla dodajemy przecier pomidorowy. Mieszamy dokładnie. Przyprawiamy szczyptą solą, pieprzem, papryką słodką, oregano i bazylią (zioła po ok. łyżeczce). Dolewamy szklankę wody i łyżkę sosu sojowego.
  4. Wszystko dokładnie mieszamy i gotujemy na małym ogniu do momentu zagęszczenia sosu.
  5. W międzyczasie szatkujemy pietruszkę.
  6. Cukinie myjemy pod gorącą wodą. Za pomocą obieraczki tworzymy grube nitki makaronu tagliatelle. Pozostały miąższ kroimy w drobną kosteczkę i dodajemy do sosu.
  7. Na patelni po pomidorach delikatnie podsmażamy tagliatelle z cukinii
  8. Do sosu dodajemy pietruszkę (garść zostawiamy do posypania).
  9. Nakładamy na talerz makaron z cukinii, polewamy sosem pomidorowym i posypujemy szczyptą drożdzy oraz natką pietruszki.
Smacznego! :)


makaron z cukinii


Witajcie po dłuższej przerwie. Nadeszła chwila, która jeszcze niedawno wydawała mi się nieosiągalna - wyjechałam za granicę. Na razie pomału odnajduję się w nowej rzeczywistości. Idzie mi to całkiem nieźle, dlatego pomyślałam, że najwyższy czas na nowy wpis.

Z pewnością znacie to uczucie, gdy lodówka świeci pustkami, a Wy musicie wykombinować coś na obiad. Ostatnio często jestem w takiej sytuacji, więc w najbliższej przyszłości możecie spodziewać się szybkich dań ze składników, które z pewnością znajdują się w każdej lodówce czy spiżarni.

Na pierwszy ogień idą klopsy, które przez moją wszystkożerną;) rodzinę zostały okrzyknięte idealnymi klopsami imitującymi mięso mielone.

Wegetariańskie klopsy

 

wegetariańskie klopsy

 

Składniki*: 

 

  • 1/2 szklanki kaszy pęczak
  • 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
  • 1/2 szklanki bułki tartej
  • czerwona cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • natka pietruszki
  • ok. 4 plastrów sera
  • łyżka sosu sojowego
  • jajko
  • olej do smażenia (u mnie rzepakowy)
  • przyprawy wg własnego uznania: pieprz, sól, papryka słodka, papryka ostra, majeranek

*składniki pochodzenia zwierzęcego z powodzeniem można zamienić na odpowiedniki roślinne. W bliskiej przyszłości wykonam wersję w 100% wegańską, którą zamieszczę na blogu.

Przygotowanie:


Kaszę i soczewicę gotujemy osobno wg przepisów na opakowaniach.
Cebulę obieramy, kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni. Podobnie postępujemy z czosnkiem i podsmażamy go z cebulą przez kilka sekund. Odkładamy do miski.
Natkę szatkujemy a ser kroimy w kostkę. Dodajemy do miski z cebulą.
Ugotowaną kaszę i soczewicę przesypujemy do warzyw w misce. Przyprawiamy wszystko według własnego uznania i dolewamy sos sojowy.
Wbijamy do miski jajko i wsypujemy bułkę tartą.
Wszystko dokładnie mieszamy, następnie formujemy klopsy dowolnej wielkości.
Smażymy na rozgrzanej patelni z olejem aż do zarumienienia.

Smacznego!


 Pikantna zupa dyniowa

Ostatnio zakupiłam kilka dyń, z których próbowałam zrobić coś smacznego.
Jedna poszła na wegańskie babeczki, które nie wyszły takie, jak powinny (dodałam za dużo oleju i siemienia lnianego, więc w ogóle nie urosły).
Drugą dynię pochłonęliśmy w formie frytek (swoją drogą ma bardzo podobny smak do batatów - mój partner Piotr w pierwszej chwili myślał, że właśnie je jemy :))
Ostatnia dynia trafiła na nasz stół w formie pikantnej zupy krem z zielonym groszkiem.
Zupa dyniowa jest prosta w przygotowaniu oraz wyśmienicie rozgrzewa. Kremowa konsystencja sprawia, że po jej zjedzeniu jesteśmy syci i szczęśliwi :)  Moja pikantna zupa krem z dyni jest idealna na długie, deszczowe jesienne wieczory. Smacznego!

 Pikantna zupa dyniowa z zielonym groszkiem

zupa dyniowa z zielonym groszkiem

  

Składniki

  • Włoszczyzna (1 mały seler, 3 marchewki, 1 korzeń pietruszki z natką, por, cebula)
  • Dynia hokkaido (ok. 1,5 kg ze skórką)
  • Zielony groszek z puszki
  • Pół łyżeczki soli (albo wcale:))
  • Łyżeczka pieprzu
  • Łyżeczka ostrej papryki lub mielonego chilli
  • Łyżeczka czosnku granulowanego
  • Duża szczypta kurkumy
  • Duża szczypta imbiru
  • Szczypta cynamonu
  • Łyżka sosu sojowego
  • Olej
  • Dodatkowo: grzanki lub groszek ptysiowy 

    zupa z dyni

    Przygotowanie

    Cebulę kroję w piórka i podsmażam na łyżce oleju. Gdy zarumieni się, dodaję obraną włoszczyznę, sos sojowy i zalewam wodą (ok 1,5 litra). Gotuję bulion aż warzywa zmiękną.
    Nastawiam piekarnik bez termoobiegu na 180 stopni Celsjusza (góra-dół). Myję dynię i kroję ją na pół aby wybrać miąższ*. Kroję na mniejsze kawałki i piekę do miękkości przez ok godzinę. Po ostygnięciu obieram ze skórki i robię puree za pomocą blendera.
    Po ugotowaniu bulionu wyjmuję z niego warzywa i blenderuję na gładką masę. Wszystkie warzywa (razem z dynią) dodaję do bulionu i przyprawiam. Pozwalam, aby zupa przeszła smakiem (choć i tak najlepsza jest na następny dzień i na koniec dodaję groszek.

    Sposób na dynię 2015




    Wszystkie zdjęcia są moją własnością. Szanuj moją pracę i nie używaj bez zgody moich zdjęć. Obsługiwane przez usługę Blogger.